Jesteś tutaj:
Dodano 2014-08-30 09:06:59 przez RSOZ Rzeszów

W dniu 29 sierpnia otrzymaliśmy Decyzję Wójta Gminy Żołynia (do wiadomości) w  przedmiocie odebrania ok. 9-12 psów panu Janowi Pichutowi zamieszkałemu w Żołyni ul Raki 87 i przekazania ich do schroniska w Szczytach prowadzonego przez Fundację Zwierzyniec w Działoszynie!

Transportem psów miałaby  się zająć Alicja Mleczek prowadząca działalność gosp. pod nazwą : Prywatna Wielobranżowa Firma Usługowa HART , Dozór Sanitarno Porządkowy w Świebodzicach.

Gmina Żołynia swoją decyzję argumentuje tym, że żadne schronisko na Podkarpaciu  nie zgodziło się na przyjęcie psów. Schroniska są  przepełnione i stanowią własność samorządów, które niechętnie przyjmują zwierzęta z poza swojego terenu. Można było zwrócić się do organizacji społecznych.

Te argumenty do nas nie trafiają to żaden powód aby odebrane psy miały trafić do tego właśnie schroniska w którym opieka nad psami budzi dużo wątpliwości. 

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.253051961501527.1073741851.242670909206299&type=1

Z tego też względu od tej decyzji nasze Rzeszowskie Stowarzyszenie złoży odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Rzeszowie. W chwili obecnej  robimy wszystko, jako organizacja, aby stworzyć  możliwości lokalowe do przyjęcia pod opiekę pozostałe psy z Żołyni.

Więcej - reszta treści dotyczących aktualności
Dodano 2014-08-25 11:18:17 przez RSOZ Rzeszów

W sobotę w Rzeszowie odbyła się akcja dla zwierzaków. Miłośnicy zwierząt zachęcali właścicieli sklepów i restauracji do zapewnienia czworonogom wody w upalne dni. VII odsłona akcji pod nazwą „Miasto misek” zorganizowana została dzięki pomysłowi pani Katarzyny Pisarskiej. W Rzeszowie jej organizacją zajęła się szkoła Wesoła Łapka, a udział wzięło także Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt.

 

 

Akcja wystawiania misek z wodą dla czworonogów! Rzeszowscy miłośnicy zwierząt zachęcają właścicieli sklepów i restauracji do zapewnienia czworonogom wody w upalne dni

 

http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140824/RZESZOW/140829834§ioncat=photostory7

 

W akcji „Miasto misek” w Rzeszowie udział wzięły także cztery pieski

z Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt „Kundelek” w Rzeszowie,

które dbając o wygodę innych czworonogów, same za razem poszukiwały nowego domu.

 

Mozaika, suczka z rzeszowskiego schroniska "Kundelek", która czeka na adopcję, pomagała nam w rozdawaniu misek.

 

Kajtuś schroniskowy kolega Mozaiki nadal poszukuje dobrego człowieka, który go pokocha i adoptuje.

 

 

Dziadek Sonar – dzielnie dotrzymywał kroku nawet tym większym psom ze „stada”.

 

 

Olo 1-roczny piesek ze schroniska poszukiwał domu spacerując po całym Rzeszowie.


 

 

Więcej - reszta treści dotyczących aktualności
Dodano 2014-08-12 08:43:56 przez RSOZ Rzeszów

POWIAT TARNOBRZESKI. Rolnicy wciąż uwiązują psy na polach, by pilnowały ich upraw.

 

Okrutny proceder wykorzystywania psów do pilnowania upraw, który Super Nowości ujawniły kilka lat temu znów ma miejsce. Kilka dni temu nasz fotoreporter bez większych problemów wypatrzył i sfotografował psy siedzące przy budach w upale w środku pól uprawnych.

 

Dziennikarze Super Nowości alarmowali już o dramacie psów, które wiosną rolnicy wywożą na pola po to, by pilnowały upraw przed dzikami i jeleniami. Okazuje się jednak, że psy warują przy prowizorycznych budach nie tylko wiosną, ale także latem. W upale. Na polach mogą spędzać nawet pół roku. Przez wszystkie te miesiące czworonogi uwiązane są przy budach lub blaszanych beczkach. Bywają głodne i spragnione. W ciągu ostatnich lat zebraliśmy dowody na to, że zwierzęta te męczyły się na polach przy blisko 40-stopniowych upałach! Nie miały co pić, ani gdzie się schronić, bo wewnątrz blaszanych beczek temperatura była jeszcze wyższa. Ich właścicieli w ogóle to jednak nie obchodziło.

 

Małgorzata Rokoszewska

 

http://supernowosci24.pl/koszmar-psow-uwiazanych-na-polach/

 

 

Zdjęcie zostało zrobione, gdy temperatura wynosiła ponad 30 stopni. Psy były przywiązane do bud, a w pobliżu nie było żadnych właścicieli, którzy by się nimi interesowali. Fot. Bogdan Myśliwiec

Zdjęcie zostało zrobione, gdy temperatura wynosiła ponad 30 stopni. Psy były przywiązane do bud,  a w pobliżu nie było żadnych właścicieli, którzy by się nimi interesowali. Fot. Bogdan Myśliwiec.

___________________________________________________________________________________________

Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt w przeciągu kilku ostatnich lat kilkakrotnie podejmowało tego rodzaju interwencje na terenie naszego województwa. Niestety z marnym skutkiem, a przecież jest to przestępstwo ścigane z urzędu!!!. Może tym razem uda się rozwiązać ten bulwersujący problem uwiązanych w szczerych polach psów. Dlatego, zwracamy się z prośbą o pomoc i zgłaszanie nam każdego takiego przypadku. Zgłoszenie powinno zawierać zdjęcie przywiązanego psa, nazwę miejscowości i jak do tego psa trafić.

interwencje@rsoz.org

lub zadzwonić pod numer telefonu: 797-739-550 (czynny w godz. od 8 - 16).

 

Dodano 2014-08-07 14:49:00 przez RSOZ Rzeszów

 Cieszy nas, że po tygodniu pobytu pod naszą opieką  psy  z Żołyni bardzo dobrze reagują na zastosowane leczenie. Wydaje nam się, że są bardziej weselsze , spokojniejsze. Cierpliwie czekają na swój posiłek, każdy przy swojej misce. Merdają  wesoło ogonami, kiedy wychodzą na spacer. Nawet polubiły codzienne kąpiele lecznicze!  Są normalnymi psami pod względem psychicznym , a to, że chwilowo wyglądają, jak wyglądają, to trudno. Mamy nadzieję, że za parę tygodni  ich wygląd zachwyci nie jednego  z nas.  Do chwili obecnej na konto pomocy dla psów z Żołyni  wpłynęła kwota 836,18 zł. Serdecznie dziękujemy.  Dzisiaj w telewizji  Polsat o godz 16:15 będzie emitowany reportaż z interwencji  w Żołyni. Wójt Gminy Żołyni do chwili obecnej nie podjął  decyzji  o losie  pozostałych psów, a przede wszystkim  o losie Człowieka!

 

Więcej - reszta treści dotyczących aktualności
Dodano 2014-07-31 15:34:55 przez RSOZ Rzeszów

Inspektorat  d/s ochrony zwierząt  RSOZ w asyście Policji, Powiatowego Lekarza Weterynarii oraz Mediów - dnia 31 lipca br. podjął  działania na terenie  gminy Żołynia. Historia dotyczyła tragedii człowieka oraz ponad dwudziestu psów  przebywających pod jego opieką.

Sprawa toczy się nieprzerwanie od roku 2012. Wcześniej zakończyła się decyzją odmowną w zakresie odebrania psów, którą  wydał Wójt Gminy Żołynia, a   sprawa karna została umorzona przez Prokuraturę Rejonową  w Łańcucie  - w kwietniu 2013. W obydwu przypadkach powodem był brak schroniska na terenie gminy oraz  brak wyraźnych znamion znęcania się nad zwierzętami!!! . Krótko mówiąc – „choroby były niedostatecznie rozwinięte”

Wójt Gminy Żołynia pozostawił problem samemu sobie  licząc, że ktoś za NIEGO podejmie działania, króre  go  zlikwidują!  Po upływie  roku było jeszcze gorzej! Drastycznemu pogorszeniu  uległ stan bytowania człowieka oraz zdrowia zwierząt.


 

Podczas interwencji  okazało się, że wszystkie psy mają wyraźne oznaki chorobowe; na ¾ skóry  występuje nużeniec, grzybica, świerzb, pchły, bakteryjne stany zapalne skóry-  są to choroby bardzo bolesne. Lekarz Weterynarii, Pan Mariusz Kania, na naszą prośbę dokonał segregacji zwierząt pod kątem zaawansowania stadium chorobowego. Wspólnie podjęliśmy decyzję o wyłapaniu i odebraniu zwierząt na podst. art. 7 ust.3 Ustawy o Ochronie Zwierząt. Decyzja o ilości odebranych zwierząt zależała jednak od liczby miejsc, którymi dysponuje RSOZ.

Zabranych zostało 12 psów w tym 7dorosłych i 5 szczeniąt. Wszystkie  pozostają pod opieką RSOZ.  Z bólem serca pozostawiliśmy jeszcze około 14 psów, których los zależał będzie od wielu ludzi. Dla tych psów będziemy się starali  uzyskać  pomoc od innych organizacji   pro-zwierzęcych. Leczenie zwierząt w tym stanie jest procesem długotrwałym i wymagającym sporych środków finansowych. Mamy nadzieję, że z pomocą dobrych ludzi uda się uratować  te psiaki, a póżniej znaleźć dla nich nowy dom, choć do niego droga daleka…

Z deklaracji Wójta wnioskujemy, że w najbliżych dniach pomoże człowiekowi ale czy pomoże zwierzętom?  Wątpliwe.

Jeszcze raz serdecznie dziękujemy, w szczególności Panu Mariuszowi Kania – weterynarzowi  oraz wszystkim, którzy uczestniczyli w dzisiejszej interwencji. 

 

                                   Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt

                                                            Prosimy o pomoc.

                                    nr. konta -85 1500 1100 1211 0005 2895 0000

Więcej - reszta treści dotyczących aktualności

strony:

<- | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | ->

Produkcja i hosting: ZETO-RZESZÓW Strony www - Strony internetowe - Aplikacje internetowe - Sklepy internetowe - Portale korporacyjne
Nowe zasady dotyczące cookies W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.
[zamknij]